Przedstawiamy co myślą i radzą lekarze, zielarze i inni specjaliści od naturalnych metod powiększania kobiecych piersi, w tym producenci specyfików na bazie składników ziołowych.

Poniżej zamieszczamy podstawowe informacje dla kobiet zainteresowanych nieinwazyjnymi technikami powiększania biustu, w tym preparatów ziołowych oddziałujących na gruczoły odpowiedzialne za pobudzanie rozwoju komórek tej części ciała, w tym podczas dojrzewania.

Oczywiście są w tej grupie nieliczne osoby, spodziewające się po tej racjonalnej i nieszkodliwej metodzie prawdziwych cudów, ale dla dobra sprawy pewne wyjaśnienia w tej części pominiemy.

  • W pierwszym miesiącu kuracji, piersi stają się bardziej wrażliwe, a nawet podrażnione
  • W ciągu 4-6 miesięcy mogą zyskać do pół filiżanki objętości
  • Po 6-9 miesiącach realne jest osiągnięcie przyrostu wielkości 1 filiżanki, czasem więcej – zależnie od indywidualnych predyspozycji.

Operacja, a metody naturalne (w tym ziołowe farmaceutyki):

Zapewne jesteś inteligentną, racjonalnie myślącą kobietą, której zależy na dobrym wyglądzie, ale nie za wszelką cenę, czyli bez ryzyka zdrowotnego i nieuzasadnionego trwonienia gotówki. Na pewno też widziałaś dziesiątki reklam i ogłoszeń promujących naturalne metody augmentacji.

Przypuszczalnie też co najmniej raz spróbowałaś jednego z tych specyfików, po to by samej przekonać się czy dzięki składnikom ziołowym można liczyć na większy i bardziej jędrny biust, który doda Ci piękna i kobiecości. Jak wiadomo damski dekolt zawsze był obiektem kultu. Cała rzecz w tym, aby zmiany w Twoim ciele nie zaburzyły proporcji całej sylwetki i Ci zaszkodziły.

Oto relacja Magdy:

- Zanim zdecydowałam się na operację plastyczną, próbowałam dwóch różnych produktów w ciągu kilku lat, mając oczywiście nadzieję, że uchronią przed ostatecznością, czyli ręką chirurga. Niestety wtedy nie były one tak doskonałe jak obecnie.

Odłożyłam zatem potrzebną kwotę i w roku 2002 poszłam na operację. Jestem jednak raczej rozczarowana efektem. Osiągnęłam co prawda rozmiar miseczki C, ale wygląda to raczej sztucznie, tak że każdy może domyśleć się obecności implantów. Poza tym rany wokół sutków strasznie długo się goiły i proces ten właściwie nigdy się nie zakończył. Trudno ich nie czuć.

Po mniej więcej roku, objawia się to bardziej jako nadwrażliwość. Nawet lekki dotyk przyprawia mnie o spazmy. Kiedy zaś postanawiam przejść na dietę kontury implantów widać gołym okiem, a ich torebki są jak pomarszczone jabłko. Nie ma więc mowy o większej skłonności do negliżu.

Suplementy czy implanty?

Kobiety z implantami da się z daleka rozpoznać. Wygląda to trochę tak jakby miały wypchany biustonosz, co zresztą jest częściowo prawdą, bo własne piersi są od środka podparte silikonem. Efekt może być lepszy w zasadzie tylko w jednym przypadku – gdy przed założeniem implantu kobieta uzyskała widoczny przyrost tkanki w wyniku naturalnych procesów hormonalnych. Obecnie wiele pacjentek klinik chirurgii plastycznej stosuje jednocześnie suplementy diety. To sprawia, że rezultat operacji prezentuje się znacznie lepiej niż kiedyś. Ponadto warto pamiętać o naturalnych sposobach pielęgnacji biustu za pomocą własnoręcznych masaży kilka razy dziennie. Dzięki temu implant ma szansę zachować pierwotną elastyczność i naturalny wygląd. Masaże zapobiegają ich twardnieniu, marszczeniu i przybieraniu kształtu sztucznych przedmiotów. Niestety najbardziej skuteczne są naprawdę wielokrotne zabiegi tego typu (do 10 raz w ciągu doby). Inaczej silikon sztywnieje, zwłaszcza w otoczeniu o niskiej temperaturze. Kolejną niedogodnością związaną z posiadaniem implantów jest ich obligatoryjna raz na 10 lat, co nie tylko kosztuje, ale wiąże się z przeżywaniem wszystkich ran operacyjnych na nowo.

Ciekawostki i nie tylko…

Od wieków wśród ludzi krążyły pogłoski o karmieniu dziewcząt w haremach specjalnymi ziołami, jak np. kozieradka pospolita (fenugreek), które powodowały powiększanie ich biustów. Ich hoża natura zaś w Bawarii miała być pobudzana za pomocą chmielu i jęczmienia, będących składnikami wybornego lokalnego piwa. Z kolei uczennice w wieku dojrzewania miały na początku XX wieku używać w internatach mieszanki ziołowej panny Lidii Pinkham, która… czyniła ich strój wydatniejszym. Ziołolecznictwo było też bardzo rozpowszechnione w Azji i Ameryce Południowej, gdzie po raz pierwszy opracowano naturalne mikstury dla kobiet. Sekret ich skuteczności tkwił w delikatnym oddziaływaniu równowagę hormonalną. Dzisiejsze produkty łączą tą tradycję z osiągnięciami współczesnej nauki, co daje jeszcze lepsze efekty.

Środki ziołowe pozwalają kobiecie bezpiecznie powiększyć biust bez sięgania po sztuczne hormony albo decydowania się na interwencję chirurga. Już po kilku dniach kobieta może dostrzec różnicę w wyglądzie i odczuwaniu piersi. Specjalnie dobrana ziołowa receptura pobudza kobiece gruczoły, podobnie jak dzieje się to w okresie dojrzewania. Biust też rośnie.

Aby znalezc wiecej informacji na temat bezpiecznego powiekszania piersi kliknij tutaj